„Jesteś tym, co jesz” głosi starożytna maksyma, a my, mając do dyspozycji najnowsze badania, możemy tylko pochylić z podziwem głowę nad mądrością Hipokratesa. Dlaczego współczesny człowiek z tak rozwiniętą wiedzą i techniką daje się tak ogłupiać w prostym temacie jakim jest żywienie?

Nie jest wielkim odkryciem fakt, że medycyna konwencjonalna oferuje nam pigułkę na każdą dolegliwość. Jak pokazują badania Institue for Healthcare Informatics w samych tylko Stanach Zjednoczonych rokrocznie wzrastają wydatki na leki. Amerykanie na farmaceutyki, których zadaniem najczęściej jest wyłącznie eliminowanie symptomów danej choroby, wydają ok. 400 miliardów dolarów rocznie!
Nauki medyczne, skupiając się na próbach leczenia poszczególnych części ciała, cechuje brak holistycznego podejścia do pacjenta, które pozwoliłoby na szczegółowe zgłębienie jego stanu zdrowia i dojście do przyczyny problemu. Wtedy dopiero powinno zostać wdrożone leczenie. Tak się jednak nie dzieje, a powodów takiej sytuacji jest co najmniej kilka (niewydolność systemów opieki zdrowotnej, niewielka liczba lekarzy w przeliczeniu na pacjenta, brak dostępu do specjalistów, interesy koncernów farmaceutycznych). Zamiast tego mamy epidemię chorób przewlekłych, które niemalże uznajemy za coś oczywistego, a nawet doczekały się jakże wdzięcznej nazwy – chorób cywilizacyjnych.
Niejednokrotnie zdarza się, że pigułki stosowane dla zminimalizowania jednej dolegliwości nie tylko nie docierają do źródła problemu, ale powodują efekty uboczne, które sprawiają, że sytuacja zdrowotna pacjenta ulega znacznemu pogorszeniu. Możemy tu powołać się choćby na doniesienia dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności leków obniżających poziom cholesterolu. Badania prowadzone w Finlandii wykazały, że śmiertelność w wyniku ataków serca i udarów była o 46% wyższa w przypadku osób przyjmujących leki obniżające cholesterol. Nowsze leki, reklamowane jako bezpieczniejsze, powodują także szkodliwe skutki uboczne, np. preparat Lovastatin obniża poziom koenzymu Q10 w krwioobiegu, antyoksydantu pomocnego w przeciwdziałaniu uszkodzeniom mięśnia sercowego. Uboczne negatywne skutki dla organizmu mogą powodować zatem wspomniane statyny, a także beta-blokery, ACE-inhibitory, leki przeciwcukrzycowe, leki na astmę i wrzody gastryczne, diuretyki – leki moczopędne oraz środki przeciwbólowe. W przypadku tych ostatnich cierpimy wręcz na manię ich łykania.
Najtragiczniejszym przejawem braku dbałości o zdrowie pacjentów jest brak edukacji pracowników opieki medycznej o tym, jak dieta i zmiany w stylu życia wprowadzone jako pierwsze w leczeniu, wpływają na objawy chorobowe i docierają do przyczyny choroby. Jak wynika z wielu raportów „brak równowagi w diecie” jest wiodącym czynnikiem prowadzącym do rozwoju nowotworów, miażdżycy, chorób serca, chorób naczyniowych mózgu, chorób przewodu pokarmowego. Dlaczego pracownicy medyczni nie edukują w tych kwestiach pacjenta i dlaczego sami nie są na tę okoliczność edukowani możemy się tylko zastanawiać.

Trucizna na własne życzenie – największym problemem jest to, czym się żywimy.
Wielu z nas nie odżywia się prawidłowo i nie ma świadomości, że prawdziwe, bardzo poważne zagrożenie dla zdrowia kryje się przede wszystkim w wysoko przetworzonej, przemysłowej, „hiper-marketowej” żywności, zawierającej spulchniacze, wypełniacze, polepszacze smaku, barwniki, konserwanty, pozostałości pestycydów, hormony, antybiotyki i inne substancje.
„Trucizną jest każda substancja dostarczona ciału, strawiona lub powstała wewnątrz ciała, która powoduje lub może powodować choroby” (dr William Coda Martin).
Tych trucizn w naszym otoczeniu i spożywanej żywności jest całkiem sporo. Wystarczy udać się na zakupy do najbliższego hipermarketu i zrobić to, na co wielu z nas nie ma ochoty – spojrzeć na etykiety i zastanowić się nad składem kupowanego przez nas towaru… A jest nad czym!
Oto lista szkodliwych substancji występujących w wielu ogólnie dostępnych produktach. Wszystkie te związki stosowane długofalowo przyczyniają się do rozwoju nowotworów, alergii, są przyczyną utraty odporności i problemów z trawieniem.
– aflatoksyny, uznane za rakotwórcze (Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 11.09.1996 r.), występują w wysoko przetworzonej żywności o długim terminie ważności. Znajdziesz je w zbożach, mleku i jajkach, orzeszkach ziemnych i maśle orzechowym, migdałach, orzechach brazylijskich, kukurydzy, figach, mięsie zwierząt karmionych zakażoną paszą, a nawet w przyprawach;
– 2-hydroksydifenyl, ortofenylofenolan sodu, tiabendazol, imazalil, bifenyl, difenyl – wszystkie te substancje o skomplikowanych nazwach powodują komplikacje dla naszego zdrowia. Wszystkie są środkami konserwującymi, impregnującymi bądź zapobiegającymi pleśnieniu skórek cytrusów, które, jak wiemy, żeby do nas dotrzeć muszą przetrwać ok. 2 miesięcy transportu i magazynowania. To silnie toksyczne środki oskarżane o powodowanie nowotworów, uszkadzające układ nerwowy, a także powodujące bezpłodność;
– kwas fosforowy, kwas ortofosforowy – stosowane w produktach typu cola, wybitnie szkodliwe, zakłócające procesy trawienia i niszczące jelito;
– akrylamidy wytwarzane są podczas procesów smażenia i pieczenia, dlatego znajdziesz je z pewnością we frytkach, chipsach ziemniaczanych, herbatnikach, krakersach, chrupkach, płatkach śniadaniowych, smażonych ziemniakach, pieczywie i kawie. Nie zabraknie ich w porcji żeberek z grilla, ale także mogą się ukryć w suszonych owocach i pieczonych warzywach; mają działanie neurotoksyczne i rakotwórcze;
– sorbinian potasu, kwas benzoesowy, benzoesan sodu, dwutlenek siarki, azotyn i azotan potasu, azotyn i azotan sodu, mleczan sodu (kody z przedziału E200-299) – konserwanty żywności, spożywane w nadmiarze mogą powodować nudności, bóle głowy i biegunkę, nadpobudliwość u dzieci, reakcje alergiczne, przyczyniają się do rozwoju chorób przewlekłych;
– cukier biały rafinowany, syrop fruktozowo-glukozowy (ale także amylodekstryna, erytrodekstryna, achrodekstryna, maltoza oraz coraz krótsze łańcuchy polisacharydowe, na które rozkłada się skrobia w trakcie hydrolizy kwasowej). Ta regularna trucizna (wciąż dozwolona) nie zawiera żadnych składników odżywczych, za to dostarcza ogromnej ilości pustych kalorii, zwiększa łaknienie i podnosi skłonność do irytacji; Wg badania dr Laury Schmidt z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco dodane cukry to te, które nie występują naturalnie w żywności. Znajdują się one w 75% wszystkich przetworzonych produktów spożywczych i mają 61 nazw, które często są trudne do rozszyfrowania na etykietach żywności. [„NEXUS” nr 4/2015].

Jeszcze masz wątpliwości czy warto czytać etykiety?
– junk food, czyli tzw. śmieciowe jedzenie, puszkowane lub paczkowane (dead food) oraz sztucznie barwione słodkie napoje, zawierające środki chemiczne, będące przyczyną wzrostu negatywnych emocji i depresji, myśli samobójczych, bezsenności i agresji.
Apostołowie zdrowia
Na szczęście wśród lekarzy będących propagatorami idei medycyny zintegrowanej, czyli łączenia benefitów tego, co daje nam medycyna konwencjonalna, naturalna oraz właściwa dieta coraz więcej jest takich, którzy dostrzegają potrzebę nie tylko stosowania tych metod we własnej praktyce lekarskiej, ale również powoływania do życia inicjatyw, które za swój główny cel uznają edukację środowiska lekarskiego. Takim apostołem zdrowia jest niewątpliwie Dr Preeti Agrawal, współzałożycielka pierwszego w Polsce ośrodka leczenia integracyjnego, założycielka Fundacji Kobieta i Natura, która na zasadach non-profit prowadzi szeroką edukację środowisk lekarskich i pielęgniarskich, jak również społeczeństwa.

Twoja szansa na wyzdrowienie – złote rady dr Agrawal
Badania dowodzą, że zdrowa, właściwie ukierunkowana dieta z powodzeniem może zapobiegać chorobom cywilizacyjnym, a w przypadku już istniejących zasadniczo hamować ich rozwój. I tak:
1. Przy nadciśnieniu polecana jest dieta z niskim poziomem tłuszczu i soli, za to bogata w pożywienie zawierające potas, wapń, magnez i błonnik. Czosnek i inne produkty z rodziny cebulowych, znacząco redukują skurczowe i rozkurczowe ciśnienie krwi.
Owoce bogate w potas (takie jak awokado, banany, grejpfruty i nektaryny) oraz warzywa (takie jak szparagi, brokuły, kapusta, kalafior, zielony groszek, ziemniaki i dynia piżmowa) mogą obniżać ciśnienie krwi. Szczególnie warto sięgać po te, zawierające duże ilości wit. C.
Do pokarmów z dużą zawartością wapnia należą orzechy i warzywa liściaste, np. jarmuż.
Magnez spożywczy można znaleźć w orzechach (migdały, orzechy nerkowca, orzechy pekan), ryżu, bananach, ziemniakach, kiełkach pszenicy, fasoli lima, fasoli czerwonej i melasie.
Suplementy diety obejmują olej rybny zawierający kwasy tłuszczowe omega 3, czosnek, wiesiołek, magnez, potas, selen, cynk, witaminę B6, niacynę, witaminę C, koenzym Q10, tryptofan, taurynę, cysteinę (uwaga: wysokie dawki witaminy E nie są zalecane dla osób z wysokim ciśnieniem).
W przypadku wysokiego ciśnienia kluczową rolę odgrywa styl życia. Dlatego spadek wagi, ruch, radzenie sobie ze stresem, powodują obniżenie ciśnienia. Wszystkie techniki redukujące stres pochodzące z różnych tradycji medycyny łączących ciało i umysł, takie jak ćwiczenia biofeedback, joga, medytacja, chi kung, techniki relaksacyjne
2. W przypadku miażdżycy, chorób serca i chorób naczyniowych stosuj dietę opartą na warzywach, ćwiczeniach i technikach redukowania stresu.
Wytyczne uwzględniają eliminację mięsa, cukru, tytoniu, alkoholu i smażonych potraw, które są źródłem wolnych rodników. Polecane są za to oleje mononasycone (tłoczony na zimno olej z oliwek), oleje bogate w omega-3 (olej lniany lub z ryb głębinowych) oraz w omega-6 (olej z wiesiołka, czarnej porzeczki i ogórecznika). Oleje powinny być świeże i tłoczone na zimno (zjełczałe oleje mogą być szkodliwe). Również wskazane są tłuste ryby, będące uniwersalnym lekiem na serce.
Do diety powinno się włączyć błonnik z liściastych warzyw zielonych, czosnek, cebulę, seler, buraki, słodkie ziemniaki. Należy jeść świeże surowe owoce, ale także suszone śliwki i morele. Ponadto awokado i wszelkie pokarmy bogate w potas, a także otręby, pełne ziarna, fasolę i grzyby mun. Z przypraw konieczny jest imbir i chili, mające wpływ na krzepliwość krwi. Gdy tylko jest to możliwe, należy kupować produkty organiczne (bez pestycydów, herbicydów, sterydów i antybiotyków) i jeść żywność minimalnie przetworzoną (unikać dodatków i konserwantów lub żywności zawierającej sproszkowane jajka lub mleko).
3. W przypadku chorób układu pokarmowego, takich jak nieżyt żołądka, zapalenie okrężnicy, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, zespół jelita wrażliwego i choroba Leśniowskiego-Crohna niezbędne leczenie obejmuje prawidłowe odżywianie, suplementację, wykrycie i wyeliminowanie alergii i nadwrażliwości pokarmowych, stosowanie ziół i łagodzenie stresu. Ten ostatni czynnik prowadzi do nasilenia dolegliwości.
Jako że pokarmy obfitujące w tłuszcze, węglowodany, wysoko przetworzone, z dużą ilością dodatków i konserwantów stanowią główną przyczynę wielu zaburzeń trawienia najbardziej wskazana jest tutaj dieta wysokobłonnikowa. Pomocne jest spożywanie pokarmów wysokoresztkowych, takich jak otręby (polecamy ryżowe), kasze z grubego przemiału, suszone owoce, jabłka, pomarańcze i jagody oraz warzywa korzeniowe, liściaste i rośliny strączkowe.
W przypadku jelita wrażliwego warto wyeliminować z diety: pokarmy zbożowe, zwłaszcza pszenicę i kukurydzę, przetwory mleczne, kawę i herbatę, cebulę, a także owoce cytrusowe.
W przypadku aktywnej choroby wrzodowej pokarmami pomagającymi w gojeniu się wrzodów są banany, warzywa strączkowe (zwłaszcza czerwona fasola) oraz zielona herbata. W aktywnej fazie choroby powinno się stosować dietę płynną składającą się z soku z kapusty i zielonych warzyw liściastych, ponieważ zawarty w nich chlorofil, ma właściwości lecznicze. Dobrym źródłem chlorofilu jest Chlorella. Później można dodać do diety warzywa, potem zmiksowane soki owocowe, następnie wywar z ryb. Kiedy samopoczucie pacjenta wróci do normy, można zacząć z powrotem jeść zboża, fasolę i białko zwierzęce w postaci jaj i ryb.
Co ważne – jedz wolno i pij dużo! Nie pij gorących płynów!
4. Właściwa dieta jest jedną z istotnych broni w walce z nowotworami, albowiem eksperci oceniają, że aż 60% przypadków raka ma związek z dietą… To, co jemy może mieć wpływ na nowotwory na wielu etapach: od ich powstania, poprzez wzrost i ewentualny rozsiew.
W chorobach nowotworowych nie do przecenienia pozostaje rola warzyw i owoców. Wyniki Amerykańskiego Instytutu Onkologicznego podają, że u ludzi, którzy spożywają 2-3 razy dziennie warzywa i owoce ryzyko raka jamy ustnej, przełyku, żołądka, jelita grubego, okrężnicy, pęcherza moczowego, trzustki, sutka czy jajników spada o połowę, a w przypadku raka płuc nawet o 75%. Zaleca się spożywanie co najmniej 2 różnych owoców i 3 różnych warzyw dziennie. I tak zalecane warzywa to: korzeniowe ( marchew, rzepa, seler), zielone (szpinak, jarmuż, sałata), cebula, czosnek, psiankowate (pomidory, bakłażany, papryka), krzyżowe (brokuły, brukselka, kalafior, kalarepa), strączkowe, kapusta, ogórek, dynia, słodkie ziemniaki.
Na liście pożądanych owoców powinny znaleźć się: cytrusy (pomarańcze, grejpfruty, cytryny, limety – spożywane koniecznie ze swoimi białymi „przegródkami”), melony (zwłaszcza kantalupa), jagody, jabłka, banany, gruszki, morele i arbuzy. Warto również sięgnąć po przyprawy: imbir, kurkumę, oregano, rozmaryn, tymianek, bazylię. Z innych produktów ważny jest tran, zielona herbata, grzyby shiitake, otręby, tłuste ryby, oliwa z oliwek.

Robisz zakupy – włącz myślenie
Mówiąc wprost – jeśli chcesz żyć zdrowo i właściwie karmić swoje dzieci sam musisz wziąć za to odpowiedzialność. Nikt inny tego za Ciebie nie zrobi!
Prawdziwe pożywienie to dawka substancji ważnych dla zachowania zdrowia i rozwoju organizmu. Powinno zawierać składniki odżywcze spełniające wiele funkcji w organizmie – dostarczające budulca do tworzenia, odbudowy i utrzymania tkanek oraz pomagające regulować procesy zachodzące w ciele, dostarczające energii. Należy systematycznie odżywiać siebie i dzieci naturalnymi produktami, oczyszczać organizm z toksyn, odkwaszać się, odżywiać należycie komórki i wzmacniać system odpornościowy. Nie ma już praktycznie innego sposobu zapewnienia sobie i dzieciom prawidłowego rozwoju i zdrowia jak stosowanie żywności specjalizowanej.
Najnowsze badania wykazują, że określone pokarmy mogą utrzymać nas w zdrowiu i pełni energii, a inne spowodować, że będziemy chorzy i słabi. Dieta może przyspieszać lub hamować procesy starzenia się organizmu, wpływać na jego stan fizyczny i psychiczny. Sposób odżywiania ma wpływ nie tylko na zdrowie fizyczne, ale także na intelekt, pamięć, osobowość i zachowania.
Możemy zatem się spodziewać, że to właśnie dieta i nasze wybory żywieniowe staną się jedną z najbardziej istotnych metod leczniczych XXI wieku.
Bibliografia:
- Nutrition in Clinical Practice. David L.Katz, Rachel S.C. Friedman, Sean C.Lucan. IIIrd edition. WoltersKluwer 2015.
- Dietary Supplements IVth edition. Pamela Mason. Pharmeceutical Press 2015.
- Tester, Jodie. „Vegetarian diets and blood pressure.” Australian Journal of Herbal Medicine 26.4 (2014): 162-163.
- Terathongkum, Sangthong, and Rita H. Pickler. „Relationships among heart rate variability, hypertension, and relaxation techniques.” Journal of VascularNursing 22.3 (2004): 78-82.
- Morin,R.Jand Peng,S.K.”The Role of cholesterol Oxidation Products in the Pathogenesis of Atherosclerosis.” Annals of Clinical and Laboratory Science 19 no.4 (Jul-Aug,1989):225-237.
- Vermeulen, EGJE GJ, et al. „Effect of homocysteine-lowering treatment with folic acid plus vitamin B 6 on progression of subclinical atherosclerosis: a randomised, placebo-controlled trial.” The Lancet 355.9203 (2000): 517- 522.
- Reinhart, Kurt M., et al. „Effects of garlic on blood pressure in patients with and without systolic hypertension: a meta-analysis.” Annals of Pharmacotherapy 42.12 (2008): 1766-1771
- Willett, W.C.: Relation of meat, fat and fiber intake to the risk of colon cancer in a prospective study among women. New England Journal od Medicine, 1990; 323: 1664-72
- Goodman, M.T. : Dietary factors in lung cancer prognosis. European Journal of Cancer 1992: 28(2/3): 495-501
- Block, G: Fruit, vegetables, and cancer prevention: a review of the epidemiological evidence. Nutricion and Cancer 1992; 18: 1-29
- Caprenter, J.: Food – your miracle medicine, 1993, Copyright 2008 by Vesper, Poznań
- Dąbrowski, J.: „Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!” Biblijne słowa aktualne w dzisiejszej kuchni? Hipoalergiczni.pl, Listopad 22, 2017




















największy kłopot tkwi w zakupach ,wchodzimy do biedry ,lidla ,czy innej sieciówki a tam bio jest jeden regał na cały sklep a ceny kosmos … a to co jest tanie to jeden wielki syf ,ja sie pytam naprawdę nie ma nikogo kto by dbał o bezpieczeństwo konsumenta?
konsumpcjonizm na dzień dzisiejszy przybrał formę musze mieć więcej , lepiej niż inni dookoła ,więcej kupuje bo mnie na to stać a jak kupuje to i jem więcej bo mogę sobie pozwolić na to ,mniej się ruszam bo praca mnie wykańcza i wole poleżeć przed tv i dać sie zwodzić reklamom lizaków na gardło , albo witaminowym bombom żelkowym czy suplementom diety które Zenek produkuje w piwnicy ale sprzedaje za gruba forsę licząc że tabletka załatwi za mnie ruch i moje zdrowie
zrobienie dobrych zakupów w małym mieście ,graniczy z cudem w sumie chyba najłatwiej iść na targ i kupić warzywa tak chyba jest najrozsądniej i najtaniej, bo wielkie molochy oferują nam co najwyżej tablice mendelejewa