Współczesny świat i warunki w jakich żyjemy ekstremalnie różnią się od tych, w jakich kształtowały się wszystkie poprzednie pokolenia. Nadmiar pożywienia, brak ruchu, ciągła presja i stres, który wymknął się spod kontroli to codzienność większości ludzi żyjących w krajach uprzemysłowionych. Daniel Lieberman to biolog ewolucyjny z Uniwersytetu Harvarda, który spędził dekady, aby dokładnie zbadać to zjawisko. Według niego nieprawdą jest, że nasze ciała są delikatne, kruche i szybko się starzeją. Lieberman udowadnia, że wszystko, czego nauczono nas o zdrowiu to bujda, a jego odkrycia przeczą niemal wszystkiemu, co do tej pory uważaliśmy za słuszne. Najpierw musimy zrozumieć, jak działają nasze ciała i czego potrzebują. A nasze zdrowie poprawi się, gdy biologia i środowisko przestaną ze sobą walczyć. Nasze ciała są niezwykle wytrzymałe, ale tylko wtedy, gdy środowisko odpowiada temu, do czego zostały stworzone w procesie ewolucji.
Powrót do podstaw
Daniel Lieberman to amerykański biolog ewolucyjny i antropolog z Uniwersytetu Harvarda. Jest autorem wielu książek m.in. „The story of the Human Body”. Lieberman jest dyrektorem Laboratorium Biologii Szkieletu na Uniwersytecie Harvarda, zasiada także w radzie kuratorskiej Muzeum Archeologii i Etnologii Peabody, jest członkiem Wydziału Biologii Organizmów i Ewolucji na Uniwersytecie Harvarda oraz Komitetu Wykonawczego ds. Nauki Fundacji LSB Leakeya. Spędził ponad 20 lat badając i dokładnie analizując to, jak człowiek żył, spał i poruszał się, zanim pojawiły się współczesne wygody. Jego wnioski są proste, ale niekomfortowe: nasze ciała nie są niewystarczające, to nasze środowisko jest nieodpowiednie. Nigdy wcześniej w historii ludzkości nie było tak łatwego dostępu do jedzenia i przyjemności. Poprzednie pokolenia nie wstawały z budzikami, nie zasypiały przy sztucznym świetle, sen był dostosowany do pogody, środowiska i światła dziennego. Jak twierdzi Lieberman, nasze ciała są elastyczne i bardzo wytrzymałe, dopóki sami nie narzucimy im sztywnych zasad. Ciała stworzone do ruchu są teraz osiadłe. Ciała stworzone do niedoboru są otoczone obfitością. Choroby nie są naszym przeznaczeniem, lecz tylko skutkiem złego stylu życia.

Idee Liebermana
Nasi przodkowie często musieli pokonywać długie dystanse by zdobyć pożywienie. Polowania, bieganie, wspinanie się lub ciężka praca w polu to codzienność wszystkich poprzednich pokoleń. Od czasów prehistorycznych aż do początków poprzedniego wieku zdobycie lub wyprodukowanie pożywienia często było nie lada wyzwaniem, które wymagało dużego wysiłku. Kiedyś ruch nie był celem samym w sobie, lecz środkiem do przetrwania. Podczas gdy nasi przodkowie musieli się nieźle wysilić, my dziś tak na prawdę nie musielibyśmy nawet wstawać z kanapy. Zdalna praca, jedzenie na dowóz i media społecznościowe sprawiają, że wyjście z domu nie jest już koniecznością. Ale nasze ciała wciąż potrzebują ruchu by żyć i prawidłowo funkcjonować. Stąd konieczność „sztucznego” wprowadzania aktywności fizycznej poprzez sport i treningi. Ruch poprawia wrażliwość na insulinę, wspomaga naprawę DNA, zmniejsza przewlekły stan zapalny, wspomaga usuwanie produktów przemiany materii z mózgu. Aktywność fizyczna sygnalizuje organizmowi, że musi działać. Brak aktywności sygnalizuje spadek. W tradycyjnych społeczeństwach starzenie się nie oznaczało zaprzestania aktywności. Osoby starsze spacerowały codziennie, pracowały fizycznie, pomagały grupie i pozostawały użyteczne społecznie. Pojęcie emerytury jako braku aktywności jest nowe i biologicznie mylące.
Jeśłi chodzi o stres, Liebermann rozróżnia jego dwa rodzaje. Stres „ewolucyjnie normalny”, jest krótkowały, to on mobilizuje nas do działania, wzmacnia organizm i zwiększa sprawność w chwilach zagrożenia. Natomiast we współczesnym świecie mamy do czynienia z innym rodzajem stresu- długotrwałym, psychicznym stresem, powodowanym przez presję, tempo życia i obowiązki. To właśnie on prowadzi do chorób serca, stanów zapalnych, depresji i osłabia układ odpornościowy.

Ruch to przede wszystkim naturalny sposób na rozładowanie stresu.
Nasze ciała są przystosowane do zupełnie innego środowiska żywieniowego, niż to w którym dziś żyjemy. Nigdy wcześniej ludzie nie mieli tak łatwego dostępu do jedzenia, jak my obecnie. W diecie naszych przodków było mało cukru, dużo błonnika a dostęp do jedzenia był nieregularny. Długie okresy głodówki były normą. Obecnie na całym świecie nadwaga, prowadząca do wielu innych chorób, to jeden z głównych problemów cywilizacyjnych. Cukier, przetworzone tłuszcze i chemiczna żywność to niestety podstawa diety większości ludzi.

Nowa piramida żywienia opublikowana na początku tego roku to długo wyczekiwany przez nas przełom i potwierdzenie założeń Liebermana. Aktualna piramida żywienia jest dokładną odwrotnością poprzedniej, którą pokazywano nam od wielu lat! Już od pierwszych klas szkoły podstawowej uczono nas, że podstawą diety powinny być produkty pełnoziarniste, drugie w kolejności owoce, a najmniej mamy zjadać mięsa i tłuszczów. Już od jakiegoś czasu narracja w tej kwestii zaczęła się zmieniać, ale sporo czasu musiało minąć, aby WHO oficjalnie zmieniło wytyczne. Nowa piramida żywienia, gdzie na szczycie jest mięso, warzywa i zdrowe tłuszcze, to po prostu powrót do tego, czym ludzkość żywiła się od zawsze.
Koncepcja „niedopasowania ewolucyjnego”
Głównym założeniem Liebermana jest koncepcja „niedopasowania ewolucyjnego”. Prawda jest taka, że nasze ciała ewoluowały i przystosowane są do zupełnie innych warunków, niż współczesne. Dlatego na świecie mamy coraz więcej chorób, nawet mimo „mody” na zdrowy styl życia. Brak ruchu, nadmiar jedzenia i problemy ze snem prowadzą do chorób układu krążenia, otyłości i problemów hormonalnych. Co ciekawe, idea 8 godzin snu jest zaskakująco nowoczesna. Sen naszych przodków wyglądał zupełnie inaczej, przecież jeszcze nie tak dawno, na przykład na wsiach, jego czas wyznaczały pory roku i prace na polu. Poprzednie pokolenia spały krócej, wstawały wcześniej i częściej korzystały z drzemek.
Według Liebermana nie chodzi o „powrót do jaskiń”, lecz o świadome wprowadzanie zdrowych nawyków i dbanie o styl życia. Regularna aktywność fizyczna, ograniczenie przetworzonej żywności oraz dbanie o siebie to klucz do zdrowego życia. Ruch powinien być dla nas lekarstwem i celem samym w sobie, a nie karą lub tylko sposobem na odchudzanie. Szanując naszą biologię możemy odzyskać zdrowie i witalność, Ruszajmy się często. Odpoczywajmy naturalnie. Unikjamy skrajności. Nasze ciała nie są zepsute, one reagują dokładnie tak, jak zostały zaprojektowane.



















