Gdyby każdy z nas spożywał je w ilościach, których wymaga nasz organizm, byłoby znacznie mniej chorych i przedwcześnie zestarzałych osób. Producenci wolą jednak sprzedawać nam (i promować) suplementy diety, niż zwyczajne warzywa i owoce. Dlaczego tak bardzo potrzebne są nam antyoksydanty?
Już niemal każdy z nas osłuchał się z terminami „przeciwutleniacze” czy „antoksydanty”. Tworzą one rodzinę biologiczne czynnych związków silnie działających prozdrowotnie i przeciwstarzeniowo. Co wspólnego mają one z tlenem i skąd ta ciągła walka z wolnymi rodnikami?
Kiedy tlen szkodzi
Wydaje się, że nie ma nic lepszego dla zdrowia i przedłużenia życia niż stałe dostarczanie przeciwutleniaczy do komórek ciała. Przeciwutleniacze pokarmowe to grupa naturalnych wojowników, stających w obronie komórek przed atakami naładowanych tlenem cząsteczek, próbujących nam zaszkodzić. To prawdziwa formacja policyjna w naszym ustroju, która bierze udział w ochronie przed wieloma przewlekłymi chorobami, takimi jak nowotwory, choroba wieńcowa, zaćma, choroba Parkinsona, a także przed samym starzeniem się organizmu. Antyoksydanty poprawiają pracę starzejących się fibroblastów, czyli komórek odpowiedzialnych za produkcję podstawowych substancji strukturalnych skóry, takich jak kolagen, elastyna i inne. Przez niedobór przeciwutleniaczy organizm staje się szczególnie wrażliwy i bezbronny, zwłaszcza gdy do tego dochodzą zagrożenia, choćby w postaci dymu tytoniowego, zanieczyszczenia powietrza czy spożywania wysoko przetworzonej żywności.
Antyoksydanty przeciwdziałają starzeniu spowodowanemu przez tlen. Jak wiadomo, w każdej sekundzie życia potrzebujemy tego pierwiastka. Nie przeżylibyśmy bez niego trzech minut… Wnika on do naszego organizmu i jest dostarczany do wszystkich komórek ciała. Kiedy jednak spełni swą rolę – dostarczyciela energii dla komórek, jest rozbijany na metabolity, które zostają wydalone. To właśnie one stanowią niepożądane wolne rodniki (ROS – reaktywne formy tlenu). Cząsteczki te zawierają niesparowane elektrony, które gwałtownie poszukują elektronu do osiągnięcia równowagi. Brakujące elektrony pobierają z rozmaitych miejsc, np. z kolagenu, z tłuszczów w błonie komórkowej czy z białek w sercu. Kiedy jest się młodym, organizm funkcjonuje prawidłowo i naprawia powstałe szkody. Wolne rodniki są trzymane w ryzach dzięki przeciwutleniaczom, które pełnią niezwykle istotne funkcje na poziomie komórki. W miarę upływu czasu naturalny system antyoksydantów staje się mniej wydajny i jeśli nie będziemy dostarczać naturalnych przeciwutleniaczy w diecie oraz bezpośrednio do skóry, to rezultatem będzie starzenie się. Kiedy wolnych rodników jest zbyt wiele pojawia się stres oksydacyjny, który jest bardzo destrukcyjny dla komórek. Może nastąpić pękanie naczyń krwionośnych, osłabienie mięśni serca i obumieranie neuronów.
Zniszczenia spowodowane przez wolne rodniki odgrywają rolę niemal w każdej chorobie związanej ze starością, m. in. w chorobie Alzheimera, Parkinsona, w schorzeniach układu krążenia, cukrzycy i zwyrodnieniu plamki żółtej. Działalność wolnych rodników wywołuje neuropatię, a stres oksydacyjny jest odpowiedzialny za pojawianie się obwisłej skóry, zmarszczki i zgrubienia skóry w postaci trwałych fałdów. Zmarszczki to nic innego jak kolagen, elastyna i tłuszcze uszkodzone przez wolne rodniki. Siwe włosy zaś to to głównie skutek zaburzeń w funkcjonowaniu melanocytów w wyniku działania wolne rodnika o nazwie nadtlenek wodoru.
Szkody wyrządzone przez wolne rodniki nie są wynikiem wyłącznie procesów biologicznych. Pojawiają się także z powodu stresu emocjonalnego, kiedy wydziela się kortyzol i adrenalina, bądź bardzo intensywnego wysiłku fizycznego, którego skutkiem są uszkodzenia ciała. Kortyzol wywołuje w organizmie szczególnie katastrofalne zmiany, postarzając i zabijając komórki. Powoduje ogromną utratę białek, zwłaszcza kolagenu. Urazy fizyczne są również szkodliwe dla ciała. Kiedy uderzysz się w głowę w mózgu wyzwalane są wolne rodniki, jeśli się zranisz, nabijesz sobie guza, czy nabawisz infekcji również wyzwalają się wolne rodniki. Światło słoneczne, sztuczne światło czy zanieczyszczenia powietrza – wszystko to skutkuje produkcją wolnych rodników i uszkodzeniem organizmu. A zatem wytwarzanie wolnych rodników jest nierozerwalnie związane z procesami życiowymi, ale akumulacja następstw niekontrolowanego ich działania objawia się zmianami, które kojarzymy ze starością.
I tu pojawiają się antyoksydanty i ich uzdrowicielska moc, która pomaga zwalczyć, a nawet zatrzymać skutki upływającego czasu. Antyoksydanty wykazują zdolność penetrowania w głąb skóry właściwej i pobudzania fibroblastów (komórek zajmujących się syntezą kolagenu, elastyny, keratyny czy glikoprotein). Wraz z upływem czasu fibroblasty funkcjonują wolniej, przez co obniża się poziom wszystkich istotnych cząsteczek tworzących strukturę skóry. Wtedy na ratunek ruszają przeciwutleniacze, które stymulują pracę fibroblastów i chronią je oraz skórę przed niekorzystnym wpływem słońca, zanieczyszczeń i czasu.
Gdzie szukać, aby znaleźć?
Powinniśmy wiedzieć, że estrogen, melatonina, testosteron i wiele innych hormonów mają wśród swoich licznych zalet także i tę, że są silnymi przeciwutleniaczami. Uczestniczą one w syntezie białek, nadzorują ważne funkcje komórki i biorą udział w ochronnych reakcjach biochemicznych. Jako przeciwutleniacze mogą działać witaminy i mikroelementy. Podobnie jest z enzymami i ogromną ilością różnych niezwykłych składników pokarmowych, które mają jednocześnie inne funkcje biochemiczne.
Jeśli chodzi o antyoksydanty dostarczane wraz z pożywieniem znajdziemy je przede wszystkim w kolorowych pokarmach roślinnych – warzywach i owocach, w pełnych (nierafinowanych) ziarnach, orzechach i pestkach. Przeciwutleniacze odnajdziemy także w rybach i owocach morza, a zupełnie znikomo występują w pokarmach pochodzenia zwierzęcego.
Na czele pokarmów bogatych w przeciwutleniacze stoi czosnek, który zawiera co najmniej piętnaście różnych substancji chemicznych o takim działaniu.
Antyoksydanty odżywiające skórę można z powodzeniem przyjmować w licznych pokarmach, ponieważ znajdują się w borówkach, jagodach goji, granatach, szpinaku, truskawkach, suszonych śliwkach, brokułach i zielonej herbacie.
Trucizna na moim talerzu!
Przy tej okazji pamiętajmy, aby wybierać organiczne, certyfikowane produkty. Nie jest to bowiem kwestią mody. Organiczne jedzenie wytwarzane jest bez sztucznych nawozów i pestycydów, w testowanej glebie wolnej od zanieczyszczeń. Skutkiem tego jest fakt, że żywność organiczna jest bogatsza w witaminy, minerały i inne składniki odżywcze w stosunku do tej, produkowanej na bazie produktów z rolnictwa konwencjonalnego. Dzięki temu rzeczywiście może ona zapobiegać chorobom i hamować ich rozwój.
Żywność ekologiczna ma niewątpliwie wyższą gęstość odżywczą. Oznacza to, że jest w niej mniej wody, a więcej składników odżywczych. A to znaczy, że jedząc taką żywność można spożyć jej mniej aby poczuć sytość. Ponadto organizm otrzymując żywność ekologiczną buduje sobie równowagę biochemiczną, elektrolitową i fizjologiczną, mikrobiom. Żywienie ekologiczne wyraźnie powoduje, że ciało jest szczuplejsze i zwinniejsze.
Mówiąc o żywności ekologicznej musimy wspomnieć o największej toksynie we współczesnym przemyśle spożywczym, jakim jest glifosat. Stosowany jest masowo w rolnictwie, leśnictwie w ogrodnictwie domowym i nie tylko. Stanowi między innymi składnik produktu znanego w Polsce jako Roundup.
Jak wspomina prof. Ewa Rembiałkowska, jest to substancja o udowodnionym, toksycznym wpływie na organizm człowieka. Zwiększa ryzyko powstawania nowotworów – przede wszystkim chłoniaka nieziarniczego, zakłócenia w układzie rozrodczym, zmniejszenie łożyska, skrócenie okresu ciąży u kobiety. Glifosat jest już w mleku matki, gdy żywi się ona zatrutym pokarmem, przekazując toksynę dziecku już na etapie życia płodowego. Glifosat z łatwością przenika do mózgu, gdzie prowadzi do różnego rodzaju patologii. Dr nauk medycznych – Danuta Myłek przekonuje, że jest to w tej chwili najbardziej palący problem naszego społeczeństwa, powodujący całą listę chorób, zwłaszcza autoimmunologicznych, gdyż glifosat uderza w enzymy wątroby, trzustki i jelit, stanowiące istotę naszego systemu detoksykacyjnego i oksydacyjnego.
[FORUM ALERGII PODCZAS TARGÓW NATURA FOOD w Łodzi, X. 2020]
Wystarczy zmienić żywność na ekologiczną, certyfikowaną, a jesteśmy w stanie uniknąć wielu chorób, w tym wszechobecnych nowotworów, alergii, astmy, chorób z autoagresji, jak choćby Hashimoto. O glifosacie z pewnością będziemy jeszcze pisać na łamach naszego portalu, a do stosowania żywności ekologicznej gorąco namawiamy.
Oto lista pożądanych przeciwutleniaczy, które powinny na stałe zagościć w pożywieniu na naszym stole jeśli chcemy długo pozostać w dobrym zdrowiu, zachować świeży i młodzieńczy wygląd:
– Beta-karoten
Ten pomarańczowy barwnik ma ścisły związek z ochroną przed atakami serca i zaburzeniami jego rytmu, udarami mózgu i nowotworami. Wg badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe jest mniejsze u osób z wysokim poziomem beta-karotenu we krwi. Beta-karoten wzmaga czynności układu odpornościowego i zwalcza wolne rodniki tlenowe. W duecie z witaminą E ma niezwykle silne działanie przeciwstarzeniowe.
Głównymi źródłami beta-karotenu są ciemnopomarańczowe i ciemnozielone warzywa, słodkie ziemniaki, marchewka, suszone morele, kalarepa, jarmuż, szpinak, dynia. Ponadto grejpfruty, mango, zielona sałata i brokuły. Im bardziej pomarańczowy lub zielony kolor warzyw czy owoców, tym więcej zawierają pożądanego antyoksydantu. Co niezwykle istotne – gotowanie nie niszczy tego składnika!
– Glutation
Glutation jest uważany za bardzo ważny czynnik przeciwnowotworowy. Wg badań przeprowadzonych przez prof. biochemii Deana Jonesa z Uniwersytetu Emoy, glutation może neutralizować co najmniej trzydzieści substancji rakotwórczych. Zapobiega utlenianiu substancji tłuszczowych i działa jak enzym dezaktywujący wolne rodniki. Przeciwdziała chorobie wieńcowej, zaćmie i astmie, a także umożliwia zapobieganie szkodom czynionym przez różnego rodzaju toksyny z zatrutego środowiska naturalnego. W badaniach laboratoryjnych glutation wykazuje wpływ hamujący na namnażanie się wirusa HIV.
Najwięcej glutationu zawiera awokado, szparagi i arbuzy. Znajduje się również w grejpfrutach, pomarańczach, truskawkach, brzoskwiniach, ziemniakach, kabaczku, kalafiorze, brokułach i pomidorach. Co ważne – dużo glutationu zawierają jedynie świeże i mrożone owoce i warzywa. Żywność gotowana zawiera jedynie 1/8 tej ilości, co świeża.
– Luteina
Ten żółto- czerwony barwnik szczególnie korzystnie wpływa na pracę naszych oczu. Kumuluje się w plamce żółtej, czyli w miejscu najbardziej wyraźnego widzenia. Wprowadzenie do naszej diety luteiny chroni oczy przed niebieskim światłem komputerów i smartfonów, które działając fototoksycznie mogą powodować uszkodzenie komórek siatkówki. Ponieważ człowiek spędza obecnie coraz więcej czasu wpatrując się w ekrany emitujące niebieskie światło, spożywanie warzyw bogatych w luteinę i inne karotenoidy może być szczególnie wartościowe.
Luteina wpływa również na sen. W badaniu klinicznym przeprowadzonym wśród studentów pracujących minimum 6 h dziennie przed ekranem, po zastosowaniu 24 mg barwników siatkówkowych dziennie (głównie luteiny) przez okres 6 miesięcy wykazano istotną ogólną poprawę jakości snu oraz gęstości pigmentu w plamce żółtej. Zmniejszyła się częstotliwość bólów głowy, zmęczenie oczu oraz wszystkie parametry sprawności wzrokowej.
Luteinę znajdziemy w warzywach takich jak jarmuż, szpinak, dynia, brokuły i czerwona papryka. Występuje ona także w kwiatach nasturcji i aksamitki, które również można wprowadzić do diety. Amerykańskie badania wykazały, że już spożywanie 4 mg luteiny na dobę powoduje poprawę ostrości widzenia i wzrost jej zawartości w plamce żółtej. Zmniejsza się również ryzyko zaćmy.
– Indole
W badaniach przeprowadzonych na zwierzętach wykazano, że indole wykazują zdolność hamowania procesów nowotworowych. Wydaje się, że mogą mieć znaczenie w przeciwdziałaniu rakowi sutka i jelita grubego u ludzi.
Ich głównym źródłem jest rodzina warzyw krzyżowych, czyli brokuły, brukselka, kapusta, kalafior, rzeżucha, chrzan, jarmuż, kalarepa, rzodkiew, rzepa, brukiew i gorczyca. Badania przeprowadzone na uniwersytecie w Manitobie wykazały, że przy gotowaniu warzywa tracą około połowy indoli.
– Likopen
Likopen jest tym przeciwutleniaczem, który nadaje pokarmom, w których się znajduje czerwoną barwę. Wg badaczy z Uniwersytetu Johna Hopkinsa może mieć wpływ na przeciwdziałanie rakowi trzustki, szyjki macicy, odbytu i pęcherza moczowego. W połączeniu z witaminą E świetnie chroni skórę przed fotostarzeniem.
Głównym źródłem likopenu jest powszechnie spożywany pomidor, ale jeszcze więcej tego antyoksydantu zawierają arbuzy. Niewielkie ilości likopenu występują również w morelach (choć nie są czerwone).
– Kwercetyna
Jest ona jednym z najsilniejszych aktywnych członków rodziny flawonoidów, występujących w owocach i warzywach. To tej substancji swoje wyjątkowe działanie lecznicze zawdzięcza cebula. Kwercetyna wykazuje różnorodne działania w wielu chorobach. Wg badań prof. biochemii z Uniwersytetu w Berkley – Terrane’a Leightona, zapobiega i zwalcza nowotwory, ma działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe. Pomaga w tłumieniu reakcji alergicznych, hamując uwalnianie histaminy z komórek odpowiedzialnych za reakcję alergiczną. Korzystanie działa w objawach kataru siennego i niektórych postaciach astmy. Działa także przeciwkrzepliwie, poprzez hamowanie zlepiania się płytek krwi. Neutralizuje wolne rodniki tlenowe i zapobiega utlenianiu tłuszczów, w tym szkodliwego LDL. Zatem może być pomocna w ochronie ścian naczyń przed tworzeniem się złogów miażdżycowych.
Kwercetynę znajdziemy w żółtej i czerwonej cebuli, szalotce, ciemnych winogronach, brokułach i włoskim żółtym kabaczku. Co istotne – tego antyoksydantu nie uszkadza gotowanie i zamrażanie!
– Ubichinol (Koenzym Q-10)
Ten składnik pokarmowy jest jednym z najlepszych przeciwutleniaczy pomagających neutralizować „zły” cholesterol LDL, zapobiegając jego oksydacji. W takim działaniu jest silniejszy nawet od witaminy E, z którą aktywnie działa w duecie. Powoduje także tak korzystne działanie spożywania tłustych ryb na układ sercowo-naczyniowy.
Jego głównym źródłem są sardynki, makrele, orzeszki pistacjowe i ziemne, soja, orzechy włoskie i sezam.
– Witamina C
Ten niezwykle silny przeciwutleniacz ma także wiele innych właściwości. Jest pomocny w astmie, zapaleniach oskrzeli, zaburzeniach rytmu serca, chorobie wieńcowej i innych chorobach naczyniowych, niepłodności męskiej, chorobach nowotworowych oraz zaćmie. Dzięki swoim zdolnościom przeciwutleniającym witamina C pomaga w zapobieganiu oksydacji cholesterolu LDL. Witamina C i witamina E wzajemnie wzmagają swoje działanie.
Główne źródła witaminy C to czerwona i zielona słodka papryka, brokuły, brukselka, kalafior, truskawki, szpinak, cytrusy oraz kapusta. Bogate w ten antyoksydant są również owoce róży, agrest, porzeczki, maliny, pomidory, pietruszka, szczypior u szparagi. Gotowanie niszczy około połowę zawartości witaminy C w warzywach i owocach. Dużo lepiej znosi ona zamrażanie.
– Witamina E (Tokoferol)
Dzięki swojej szczególnej aktywności przeciwutleniającej witamina E uznawana jest za wiodący czynnik ochronny dla serca i naczyń krwionośnych. Osoby z wyższym poziomem witaminy E we krwi rzadziej mają zaburzenia rytmu serca i dolegliwości wieńcowe, a co za tym idzie – także ataki serca. Witamina E jest rozpuszczalna w tłuszczach, co powoduje jej lepsze działanie w tym środowisku, chroniąc błony komórkowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. W nieprawdopodobny sposób nie dopuszcza do uszkodzeń, które mogłoby spowodować promieniowanie ultrafioletowe.
Tokoferol występuje w olejach roślinnych, migdałach, soi, nasionach słonecznika. Ponadto w ziarnach zbóż, zielonych warzywach liściastych, kukurydzy, zielonym groszku, maśle i jajkach.
– Bioflawonoidy
Sprzyjają pracy układu immunologicznego. Wykazują silne działanie przeciwzapalne, hamując przemiany kwasu arachidowego, odpowiedzialnego za powstawanie prostaglandyn, to jest hormonów aktywujących się podczas stanu zapalnego. Z tego powodu mają zastosowanie w profilaktyce i leczeniu wielu chorób.
Ze względu na obecność w nich polifenoli, mają działanie antynowotworowe. Poprawiają funkcjonowanie układu krążenia – uszczelniają naczynia krwionośne i wzmacniają ich ścianki, które staja się bardziej wytrzymałe i elastyczne. Te właściwości bioflawonoidów sprawiają, że zapobiegają one tworzeniu się wysięków i obrzęków po urazach Mają także zastosowanie w profilaktyce oraz terapii schorzeń takich jak cukrzyca, choroby układu moczowego i układu sercowo-naczyniowego, choroba Alzheimera i choroba Parkinsona oraz miażdżyca. Skutecznie wymiatają wolne rodniki, zapobiegając uszkodzeniom komórek.
Najwięcej bioflawonoidów jest w powierzchniowych warstwach tkanek roślinnych, czyli w skórkach owoców i warzyw. Szczególnie bogate w te substancje są cebula i jabłka, stąd zalecenie, żeby w miarę możliwości jeść jabłka razem ze skórką. Polifenole o działaniu antynowotworowym znajdują się między innymi w winogronach, jagodach, oliwie z oliwek, zielonej herbacie, orzechach, kakao i yerba mate.
– Cynk
Ten mikroelement jest niezbędny na wielu etapach działania układu odpornościowego, włączając w to wytwarzanie przeciwciał, komórek limfocytów T i innych krwinek białych. Dzieci i dorośli z niedoborem cynku częściej się przeziębiają i mają zakażenia dróg oddechowych. Cynk może zapobiegać osłabieniu funkcji układu odpornościowego, co w sposób nagły następuje po 60 roku życia. Po osiągnięciu tego wieku grasica wydzielająca tymulinę, hormon stymulujący produkcję limfocytów T, ulega zmniejszeniu, a wydzielanie tymuliny maleje. Badania dr Nicola Fabris z Włoskiego Ośrodka Geriatrycznego w Ankonie wykazały, że codzienne podawanie cynku małej grupie osób po 60 roku życia podniosło poziom czynnych hormonów i limfocytów T we krwi niemalże do poziomu stwierdzanego u ludzi młodych.
Niedobory cynku stwierdzane są często w przypadku gdy zawodzi pamięć i występują problemy z koncentracją uwagi. Największym źródłem cynku są ostrygi. Znajduje się także w wątrobie cielęcej, a z warzyw – w dyni i pestkach dyni.
– Selen
Selen to minerał wspomagający pracę układu odpornościowego, który również ma właściwości detoksyfikujące. Główne zadania selenu to: metabolizm hormonów tarczycy, synteza DNA, wspieranie układu immunologicznego, wsparcie układu sercowo-naczyniowego, walka z wolnymi rodnikami (przede wszystkim chroni czerwone krwinki przed ich toksycznym działaniem).
Selen zapobiega depresji. Ludzie spożywający mało selenu w diecie są bardziej lękliwi, mają gorszy nastrój i uczucie zmęczenia. W badaniach, w których grupa starszych osób otrzymywała selen i witaminę E wystąpiła wyraźna poprawa nastroju i sprawności umysłowej. Stwierdzono u nich również lepsze ukrwienie mózgu. Selen daje znaczną poprawę samopoczucia u osób z wczesnym stadium choroby Alzheimera.
Należy jednak uważać z suplementacją selenu, ponieważ w większych ilościach staje się toksyczny. Maksymalna dawka dzienna to np. 6 orzechów brazylijskich. Pozostałe produkty zawierające selen to: owoce morza (małże, ostrygi), tuńczyk, nasiona słonecznika, brokuły, suche otręby owsiane i kurze wątróbki.
– Kwas alfa-liponowy (ALA)
To bardzo skuteczny antyoksydant o wyjątkowych właściwościach. Chroni przed działaniem wszystkich czynników utleniających i wzmacnia działanie innych przeciwutleniaczy, jak witamina E czy C. Ułatwia odchudzanie, wspomaga pracę serca i poprawia zdolności wysiłkowe.
Ma szczególne zastosowanie w leczeniu neuropatii cukrzycowej. Chorym na te przypadłość towarzyszy ból, uczucie odrętwienia, a kwas alfa-liponowy, dzięki swojemu działaniu przeciwutleniającemu, ogranicza braki w dostawie krwi do nerwów i uszkodzenia błon nerwowych, pozwalając zredukować dokuczliwe objawy. Substancja zwiększa również wrażliwości tkanek na insulinę, przez co bezpośrednio eliminuje przyczynę choroby. Świetnie sprawdza się jako pomoc w leczeniu miażdżycy. Stosowana jest jako zabezpieczenie przed chorobami układu krwionośnego, w zaburzeniach krążenia obwodowego kończyn, chorobach zwyrodnieniowych stawów i przewlekłych stanach zapalnych, w leczeniu depresji i choroby Alzheimera.
Kwas alfa-liponowy można nie tylko suplementować, ale i przyjmować z żywnością. Jego najcenniejsze źródło stanowią warzywa, takie jak szpinak, brokuły, czy ziemniaki.
Od legendy do badań klinicznych
Przeciwutleniacze zaczęto stosować setki lat temu, na długo przed tym zanim otrzymały swoją naukową nazwę. Pewien średniowieczny alchemik już dawno temu wiedział coś, co współczesna nauka dopiero odkrywa: że dzięki antyoksydantom można w ogromnym stopniu odmłodzić cały organizm. Czy słyszeliście kiedyś o Wodzie Królowej Węgier? Kosmetyk ten zawdzięcza nazwę Elżbiecie Łokietkównie, matce Ludwika, Króla Węgier. Według podań, królowa będąc w wieku 72 lat, Larendogrą (spolszczona nazwa specyfiku) wyleczyła się z gośćca i reumatyzmu, wyglądając młodo i urodziwie w wieku lat siedemdziesięciu. Czy możemy dać nieco wiary tym opowieściom, zapisanym w dawnych księgach? Zakładając, że na dworach plotkowano zupełnie tak samo jak dziś możemy przyjąć, że z pewnością jest w tej historii choćby źdźbło prawdy, bo bez tego Larendogra nie zyskałaby wiecznej sławy!
L’eau de la Reine d’Hongrie przygotował na prośbę królowej jej alchemik, będący przede wszystkim utalentowanym zielarzem. Całą swoją wiedzę z tego zakresu zamknął we flakonie, który był niczym innym jak pierwszą bombą antyoksydantów, która jemu przyniosła majątek i łaski królowej, a Elżbiecie nieprzemijającą sławę niezwykle atrakcyjnej kobiety do późnej starości. Mikstura wspominana jest w historii wielokrotnie jako źródło zdrowia i dobrej kondycji.
Do tematu antyoksydantów zawartych w ziołach z pewnością jeszcze powrócimy. Póki co sięgnijmy po te, które są łatwo dostępne w codziennej diecie. Może okazać się, że ich stosowanie zapewni nam atrakcyjny wygląd i witalność na długie lata. 😊
Bibliografia:
- Bober A., Luteina w warzywach na zdrowe oczy i dobry sen, www.alchemilium.pl, 28 maja 2019
- Bernstein PS, Khachik F, Carvalho LS i wsp., Identification and quantification of carotenoids and their metabolites in the tissues of the human eye, Exp Eye Res 2001; 72:215-23.
- Khachik F., Distribution and metabolism of dietary carotenoids in humans as a criterion for development of nutritional supplements, Pure Appl Chem 2006; 78:1551-7.
- Kwiatkowska E., Luteina –źródła w diecie i potencjalna rola prozdrowotna; Postępy
- Fitoterapii 2/2010, s. 97-100
- Dillon R., Bio-young: Get Younger at a Cellular and Hormonal Level, Bukowy Las, 2016
- Curtis S., Kirchin A., Sullivan K.: Looking Good and Feelieng Younger, Neal’s Yard, 2007
- Weil A.,M.D., Natural Health, Natural Medicine. Boston: Houghton Mifflin Company, 1990
- Perdue, L. The French Paradox and Beyond, Sonoma, Calif.:Renaissance Publishing, 1993
- Carper, J., The Food Pharmacy, New York: Bantam Books, 1988
- Treben, M., Apteka Pana Boga, Ex Libris, 2011
- Geltz, Ż., Naukowo o tym, dlaczego powinniśmy unikać żywności skażonej glifosatem, www.hipoalericzni.pl, 28 października 2020
- Kawałko, M.J., Historie ziołowe, KAW, 1986


























Pani Magdo ,dziękuję za cenne wskazówki w doborze warzyw i owoców do jadłospisu codziennego mam zamiar skorzystać z tych porad i sprawdzić je na własnej skórze co zapewne mam nadzieje objawi sie jej poprawą
myślę ,że dobre jedzenie ,relaks i joga oraz afirmacje to odmłodzi nasze ciało i da długie lata życia w zdrowiu ,w dzisiejszym pędzie człowiek nie umie stanąć i żyć ledwo chwyta chwile które składają się na szczątki naszego zdrowia